Coś więcej na temat gier
Najpierw zwykły tekst
Internet technologicznie idzie do przodu, ale nie wszyscy zamierzają korzystać z nowinek dotyczących gier on-line, są bowiem takie gry, które nie potrzebują ani grafik, ani zaawansowanych efektów graficzno-dźwiękowych. Są to znane wielu Czytelnikom MUD-y (Multi User Dungeon lub Multiple User Dimension) - tekstowe fabularne gry sieciowe, które są starsze niż sam Internet, bo powstały w uczelnianych sieciach w latach 1970-1980. Na czym polega gra w MUD-a? W wielkim skrócie: do samej gry potrzeby jest program nazywany zwyczajnie terminalem (np. telnet). Wszyscy chętni łączą się za pomocą tego terminala z serwerem MUD-a, następnie tworzą konto, czyli kreują swą postać, którą będą przemierzać (najczęściej) świat fantasy. Gra polega na podróżach po wykreowanym świecie, staczaniu walk, zbieraniu przedmiotów, rozmowach z innymi uczestnikami gry, wykonywaniu zadań. Wszystkim kierujemy za pomocą komend, np. go south, kill itp., w rezultacie na ekranie pojawia się opis, co dana komenda spowodowała. Nasza postać zdobywa w ten sposób doświadczenie, które stanowi o pozycji wśród graczy. Wszyscy korzystający z danego MUD-a mogą się łączyć w grupy i podróżować razem, co znacznie ułatwia granie i robi je bardziej interesującym. MUD-y często nie mają określonego celu i - co ciekawe - nie muszą mieć końca.
Osąd, że MUD-y to nudy, bo to tylko sam tekst... jest mylny, gra tylko wydaje się prymitywna pod względem obecnych technologii, ale w połączeniu z ludzką wyobraźnią potrafi wciągnąć i rozwijać, bo tu nie chodzimy i nie strzelamy do wszystkiego, co się rusza.
Trochę inaczej
Innym przykładem są przeglądarkowe gry fabularne. Znajdziemy je m.in. pod adresem gry.tenbit.pl - gdzie czytamy tekst, a następnie mamy kilka opcji do wyboru (w postaci linków do kolejnych stron), co ma zrobić główny bohater. Tym samym gra kończy się na kilka różnych sposobów. Mimo iż taka rozgrywka opiera się o sam tekst i nieliczne obrazki, gra się naprawdę bardzo fajnie, bo również trzeba liczyć na własną wyobraźnię w stosunku do opisywanych miejsc, postaci i przedmiotów.
Granie poprzez e-mail
Są też gry tekstowe (zwykłe literki i znaczki W ASCII), w które gra się inaczej niż poprzez terminal - odwiedzając stronę www.pbem.com.pl, dowiemy się o grach zwanych PBEM (jest to skrót od play by e-mail). Podstawowym narzędziem takiej gry jest oczywiście tradycyjny list e-mail. Jak się gra w PBEM-y? Najpierw musimy poszukać w sieci strony opisującej taką grę. Gdy już ją znajdziemy, to wysyłamy list do guru - jest to osoba, która wszystko prowadzi (czasem tych osób jest więcej, kiedy gra jest mocno rozwinięta). W liście takim pytamy, czy możemy się przyłączyć, tj. czy są wolne miejsca (każda gra ma ograniczoną liczbę uczestników). Jeżeli otrzymamy pozytywną odpowiedź, to możemy zaczynać rozgrywkę. Wskazówki, jak zaczyna się grę, są najczęściej umieszczone na stronie WWW danego PBEM-a lub też otrzymamy je mailem. Dodajmy, że guru - to osoba sterująca dokładnie wszystkim: decyduje o tym, kto wygra, kto przegra, tworzy nowe lokacje, rozwiązuje spory, rozdziela zadania itp. Sama gra polega na współpracy lub walce pomiędzy uczestnikami, poszczególne etapy gry toczą się poprzez wymianę poczty e-mail - i tu uwaga - listy muszą być odpowiednio pisane, czyli według reguł wyznaczonych przez guru: muszą mieć specjalny tytuł, zaczynać się od wyznaczonych słów. Wymiana e-maili może się odbywać codziennie, raz w tygodniu, sporadycznie - wszystko zależy od zasad danej gry. PBEM-y rozgrywają się w światach fantasy, opierają się o znane książki, filmy itp.
Gramy przez przeglądarkę
Czy do grania potrzebujemy pudełkowej wersji gry, którą trzeba instalować, konfigurować itp.? Okazuje się, że nie, bo technika programistyczna, jak i przepustowość Internetu są już na tyle rozwinięte, że grać można przez zwykłą przeglądarkę WWW np. Internet Explorer - i to nawet standardowo skonfigurowaną. Natomiast granie w produkcje nieco bardziej rozwinięte, wymagać będzie od nas zainstalowania niewielkich (ważących do 3 MB) pluginów. Na pierwszy rzut oka można twierdzić, że takie "przeglądarkowe" gry są tandetne i proste oraz przypominają produkcje z Atari czy Spectrum. Nic bardziej mylnego. Gry typu Atari i Spectrum nadal są dostępne w Sieci (emulatory i pliki gier) - to przecież kultowe produkcje, ale obok nich są i te, w których znajdziemy pełną multimedialność: dźwięki, obraz, profesjonalne wykonanie, a także wysoką grywalność.
W praktyce
Takie gry można zobaczyć chociażby na gierki.wp.pl, gdzie po założeniu konta w portalu Wirtualna Polska mamy dostęp do gier wykonanych w technice Java. Instaluje się je tylko raz (tj. ściąga się potrzebne komponenty) - przeglądarka robi to automatycznie w czasie do 10 minut przy modemie 28,8 kbps. Tak więc kiedy ponownie powrócimy do gry, już nie zachodzi konieczność ściągania od nowa poszczególnych komponentów, bo większość grafik, dźwięków jest już na naszym dysku. Konieczność zakładania konta do gier wiąże się z tym, że takie serwisy często prowadzą rankingi graczy, co pozwala doskonale się sprawdzić. Do tego dochodzi jeszcze funkcja zwana multiplayer. Rozwój Sieci to przecież coraz większa komunikatywność w grach serwowanych przez serwisy internetowe - czyli możemy grać z innymi użytkownikami Internetu. Nie trzeba chyba dodawać, że gra z kimś przynosi wiele radości i prawdziwego ducha walki oraz rywalizacji. Człowiek jest po prostu w grze nieprzewidywalny.
Zalety
Przeglądarkowe gry mają jedną niesamowitą zaletę - bardzo niskie wymagania sprzętowe. O ile w pudełkowych grach, ukazujących się ostatnio na rynku, zachodzi konieczność używania najnowszego sprzętu, wysokowydajnych kart graficznych, o tyle do grania w przeglądarce potrzebny jest zwykły komputer - każdy dostępny obecnie na rynku nawet za 1500 zł jest w stanie bardzo dobrze obsłużyć takie gry on-line.
Zaletą grania w Sieci jest również to, iż taka rozrywka w większości jest dostępna całkowicie za darmo, choć serwisy udostępniające tę formę spędzania czasu już zaczynają pobierać opłaty - o czym w dalszej części artykułu.
Warto zwrócić uwagę, że popularność gier przeglądarkowych wynika także z tego, iż nie trzeba ich instalować oraz mają prostą obsługę. Grając w pracy nie narażamy się więc na kłopoty, bo gry są całkowicie legalne, a i pracodawca nie znajdzie u nas w Menu Start żadnych podejrzanych ikonek. Do zamkniętej rozgrywki też łatwo powrócić, wystarczy ponownie się zalogować.
Chat i gry
Całości gier przeglądarkowych w specjalistycznych serwisach dopełnia możliwość czatowania, czyli gramy i rozmawiamy. Niektórzy z graczy nie uznają już tradycyjnych czatów, wolą wyłącznie gry on-line z pogaduchami, gdzie można naprawdę spędzić długie godziny na rywalizacji i jednoczesnym plotkowaniu. Gracze on-line tworzą społeczności i spotykają się także w rzeczywistym świecie na specjalnych zlotach. W serwisie tworzą odrębne pokoje dla najlepszych, niedostępne dla osób ze zbyt małą punktacją lub stażem. Można powiedzieć, że gry on-line tworzą odrębne republiki internetowe.
Flash - przyjaciel gier
Odkąd pojawiła się technologia flash, w sieci rozpoczęła się prawdziwa rewolucja, również z zastosowaniem języka ActionScript. Zaczęły masowo powstawać proste gry wykorzystujące zalety flasha, czyli efektowne animacje i - co najważniejsze - małą pamięciożerność, dzięki czemu możliwe jest przesyłanie całych gier i to w bardzo rozbudowanych formach. Do tego dochodzi grywalność, bowiem flash nie potrzebuje zbyt szybkich procesorów i ogromów RAM-u, aby zapewnić płynność animacji i gry. W Sieci istnieje wiele serwisów oferujących gry flash przez przeglądarkę.
Wykorzystanie
Z zalet tej technologii korzystają szczególnie serwisy rozrywkowe dla dzieci, np. stacje z ofertą kreskówek. Również firmy marketingowe i agencje kreatywne postrzegają flasha nie jako narzędzie rozbudowanych animacji, ale jako sposób na interakcję z odiorcą przekazu reklamowego. Zamiast nudnej migającej reklamy otrzymujemy coraz częściej banner z grą np. musimy ustrzelić dany produkt - zdobycie 3 punktów przenosi nas na witrynę producenta.
DHTML - poproszę!
Do przeglądarkowych gier trzeba też zaliczyć te wykonane w technologii dynamicznego HTML, czyli DHTML. Są to na ogół proste produkcje w Java Script wzbogacane o dodatkowe składniki, jednak ich grywalność nie jednego wciągnie na długie godziny. Webmasterzy zainteresowani tym tematem - bo o grę DHTML stronę WWW wzbogacić najłatwiej (taka produkcja nie potrzebuje obsługi np. PHP, wystarczy tradycyjny serwer do plików HTML) - powinni zajrzeć pod adres www.dynamicdrive.com, dział Games. Z pewnością jedna z gier z tego serwisu umieszczona na łamach własnej WWW zaciekawi naszych internetowych gości.
Kasyna on-line
Nie da się ukryć, że z grami wiążą się pieniądze. O ile w tradycyjnych grach on-line możemy co najwyżej zapłacić niewielką kwotę za dostęp do nich, o tyle w wirtualnych kasynach możemy stracić już spory majątek lub szczęśliwie go powiększyć. W sieci istnieją tysiące kasyn, szczególnie tych prosperujących w USA, ale od pewnego czasu mamy i rodzime serwisy, gdzie możemy trochę poryzykować, grając w znane gry, jak Bakarat, Oczko czy Ruletkę amerykańską. Żeby zagrać w takim kasynie on-line, wystarczy odwiedzić jego strony, zarejestrować się jako nowy gracz, ściągnąć specjalne oprogramowanie (czasem pobierane jest ono przez przeglądarkę za każdym razem, gdy wchodzimy do gry). Musimy też dokonać wpłaty na konto kasyna - płatności na ogół odbywają się poprzez wypukłą kartę kredytową (Visa Classic lub Mastercard), choć można dokonać przelewu. W zamian za prawdziwe pieniądze otrzymamy wirtualne żetony kasyna, często też pewną sumę gratisowych żetonów. I od tej pory możemy grać. Ranging kasyn on-line można zobaczyć pod adresem www.kasynoranking.pl/top30.php
Gry - czas na biznes
Powoli zaczyna się też era całkowicie płatnych gier on-line. Najłatwiej pokazać to na przykładzie lokalnego rynku. Otóż portal Wirtualna Polska w swoim serwisie gierki.wp.pl wprowadził w październiku br. opłaty. Pobierane są one poprzez mikropłatności SMS, najwyższa opłata obejmuje dostęp do wszystkich części serwisu przez okres miesiąca i wynosi 9 zł + VAT. Dostęp jednodniowy to 2 zł + VAT, zaś dostęp tygodniowy to 5 zł + VAT. Opłaty mają spowodować, iż serwis będzie rentowny oraz pozwolą na dalszy jego rozwój. Dotąd z jego oferty korzystało ponad 300 tysięcy osób. Jak wygląda sytuacja po wprowadzeniu opłat, jeszcze nie wiadomo.
Tematyka rozrywkowa jest jedną z najbardziej dochodowych w Internecie. Przykładowo NCSoft ma ponad 4 mln subskrybentów swojej gry LineAge, którzy wpłacają 15 dolarów miesięcznie. Do płatnych serwisów dołączył też Yahoo!, który uruchomił witrynę GamesOnDemand pozwalającą wypożyczać gry na wybrany okres czasu.
Multiplayer
Termin multiplayer oznacza grę grupową w czasie rzeczywistym. Jest to termin, który staje się z każdym rokiem coraz bardziej popularny, dlatego że sztuczna inteligencja, choć coraz doskonalsza, nadal nie dorównuje grze z drugim człowiekiem. Człowiek po prostu jest nieprzewidywalny, co widać szczególnie w grach RTS (Real Time Strategy - strategia czasu rzeczywistego), gdzie myślenie to podstawa. Do pogrania w takim tradycyjnym trybie muliplayer potrzebna jest oczywiście pudełkowa wersja gry (jak wiadomo prymat gier mulitplayer w Internecie wiodą produkcje typu FPP - First Person Perspective oraz wspomniane RTS). Aby zagrać w tym trybie, należy uruchomić grę, następnie wejść w opcje gry, znaleźć tam tryb multiplayer, ustawić swoją postać. Kolejnym etapem jest wyszukanie serwera gier on-line. Zazwyczaj gra potrafi sama znaleźć takie serwery, bo głównym centrum dowodzenia jest często host producenta gry. Kiedy już takie serwisy zostaną odnalezione, pokaże nam się lista zawierająca nazwę serwera, tryb rozgrywki, mapę (czyli teren w jakim przyjdzie nam grać), listę graczy oraz tajemniczy termin PING - jest to po prostu szybkość w komunikowaniu się naszego komputera z serwerem rozgrywki multiplayer. Ze względu na jakość późniejszej gry najlepszym rozwiązaniem jest wybór serwera z najkrótszym PINGiem, dzięki czemu nie będą się nam pojawiać różnego rodzaju przeskoki, np. strzelamy do przeciwnika, a jego już tam nie ma. Nie będą się też pojawiać komunikaty o utracie połączenia z serwerem. Obecnie polskie łącza z wyjściem na świat mają wysoką jakość i przepustowość, więc gra choćby z ludźmi z Chicago nie sprawia problemów, w tym wypadku warto znać jednak angielski, bo podczas rozgrywek multipayer też można czatować.
Gry - dobry temat
W sieci Internet znajdziemy tysiące serwisów o grach komputerowych. Nie chodzi tu o serwisy udostępniające gry, ale o takie, które stają się prawdziwymi przewodnikami graczy. Są strony maniaków wyłącznie jednego tytułu, np. www.traider.pl, są serwisy pełniące rolę całych encyklopedii gier i informatorów o nowościach, np. gry.wp.pl. Każdy z graczy znajdzie w Sieci kody, opisy, jak przejść poszczególne etapy, dodatki w postaci map, skinów, gadżety: wygaszacze, tapety itp. Jednym słowem Sieć pełna jest gier.
Gry - światowe turnieje
Gry sieciowe zaczyna się już traktować jako typowy sport. Na całym świecie więc rozgrywają się mniej lub bardziej ważne turnieje. Ze szczególnych można wyróżnić Lan-Arena - paryskie mistrzostwa świata w grach multiplayer, impreza odbywa się już od 7 lat. Są też zawody międzynarodowe w Korei pod nazwą World Cyber Games, gdzie nagrody dla graczy sięgają 300 tys. dolarów. No, właśnie, ktoś zapyta - to na graniu można zarabiać? Oczywiście, dobrym przykładem będzie postać Amerykanina, Jonathana Wendella, który w wieku 20 lat zdobył tytuł dwukrotnego mistrza świata w Quake II, zarabiając ponad 150 tys. dolarów. Tak więc sieciowe pogrywanie może być finansowo korzystne - dla polskiego przykładu liga Cyberland Game zorganizowała turniej w Quake III Arena, gdzie walczono o 35 tys. zł.
Komórkowe granie
Od niedawna i do Polski doszła moda, a przede wszystkim technika, pozwalająca na granie przez telefon komórkowy. Mowa tu oczywiście o grach poprzez SMS i WAP. Nie są to może zbyt kolorowe produkcje, ale za to potrafią wciągnąć i to mocno, oczywiście do pierwszego rachunku telefonicznego. Gry poprzez technologię WAP, czyli takiego uproszczonego na potrzeby komórek Internetu, są właściwie takie same, jak dla SMS-a. Różnica polega tylko na tym, że tu gra się łatwiej, bo cały czas jesteśmy "podłączeni do gry" i nie musimy oczekiwać na kolejnego SMS-a, odpisywać itp. No, i poszczególne funkcje obsługuje się, po prostu poruszając się po menu strony WML (tak jakbyśmy przeskakiwali pomiędzy opcjami w telefonie). WAP oznacza też większy wybór gier, bo można korzystać z produkcji innych, niż oferuje sam operator. Wybór takich gier u polskich operatorów GSM jest spory, nie można narzekać na gry, co najwyżej na ceny - jak wiadomo za granicą za przyjemność tekstowego pogrania sobie przez telefon komórkowy płaci się znacznie mniej. Być może u nas też nastąpi spadek cen wraz z popularnością tej formy spędzania czasu.
Kto gra?
Warto przyjrzeć się wynikom badań przeprowadzonych przez stowarzyszenie Interactive Digital Software Association. Pokazały one m.in. iż kobiety stanowią 43% użytkowników gier interaktywnych. W USA aż 145 mln (około 60%) Amerykanów gra w gry wideo - a te coraz bardziej przenoszą rozgrywki do Sieci, bo jak wiadomo najciekawiej gra się z drugą osobą, ale nie z botem (wirtualna postać). W roku 2001 w gry on-line grało ponad 49 mln osób, a IDC przewiduje, że rok 2002 zakończy się z wynikiem 58 mln.
Przyszłość gier sieciowych
Z raportu The Online Game Market 2002 opublikowanego przez firmę DFC Intelligence wynika, że do roku 2006 w sieci będzie grać już 114 mln osób z tego 23 mln z użyciem konsol. Firma Gartner prognozuje, że w roku 2005 sieciowe gry wygenerują roczny obrót w granicach 2,4-2,6 mln. Dynamiczny wzrost popularności rozgrywek on-line wynika z popularności konsol, które pozwalają na grę w sieci Internet (Microsoft ze swoim Xbox powoła do życia specjalną strefę gier sieciowych). Również producenci gier nie wydają już tytułów bez tzw. opcji multiplayer.
Tak więc jedyne, co nas czeka, to globalne granie w coraz bardziej zawansowane produkcje, zarówno przeglądarkowe jak i pudełkowe.
Źródło: Damian Jarosz
Dziennik Internautów