Menu
 Kat. Główna
 Strona główna
  Gry-Online
 XP
 ! Sygnaturki !
 ! Sudoku !
 Twoje konto
 Jak zdobyć punkty
 Kat. Podrzędna
 Forum
 Kawały
 Pliki
 Recenzje
 Kontakt
 Dla webmasterów
 Partnerzy
 Filmy


Losowa gra on-line
Shout park

Największy wynik ustanowił
natala
z 160000 punktami


Mini chat
Historia  
 


Menu użytkownika
Witaj!

Anonymous

Nick
Hasło
Zarejestruj

Masz 0 PUNKTÓW, bo jesteś niezarejestrowanym użytkownikiem i nie możesz zdobywać punktów. ZAREJESTRUJ SIĘ, a w tym miejscu będzie wyświetlana aktualna liczba punktów doświadczenia (XP). Jeśli nie wiesz w jaki sposób je zdobyć kliknij TUTAJ
Członkostwo:
Ostatni: misiek432
Wszystkie: 2488

Online [7]:
Gości: 7
Użytkowników: 0



Combat Flight Symulation 2

Combat Flight Simulation... Któż nie słyszał o tej grze, wydanej przez największego na świecie producenta oprogramowania - firmę Microsoft. Monopolista, jakim niewątpliwie jest Microsoft, wydał symulator, który przez wielu uważany był za produkcję raczej średnią (biorąc pod uwagę potencjał), nie wnoszącą do gatunku zbyt wiele, która nie mogła zagrozić grze pt. Jane's WWII Fighters. Grając w CFS i ja nie mogłem się oprzeć takiemu wrażeniu. Oczywiście, gra była dobra i należała do udanych produkcji, ale nie zachwycała. Jej popularność w Polsce dodatkowo ograniczała zaporowa cena jaką na swoje produkty określił Microsoft. Nie każdego stać było na wydatek 250 zł, skoro lepszy produkt można było kupić za połowę tej kwoty. Pod koniec tysiąclecia Microsoft postanowił znowu zaatakować rynek symulatorów samolotów okresu drugiej Wojny światowej ponownie wydając drugą cześć Combat Flight Simulation: WWII Pacific Theather. W jedynce lataliśmy nad Europą, w części drugiej zgodnie z wszystko mówiącym podtytułem będziemy brać udział w wojnie na Pacyfiku. Czy druga część, ze swą ceną oscylującą znowu w okolicach 200 zł, warta jest zakupu? Odpowiedzi szukajcie na ko?cu niniejszej recenzji. Zacznę może od tego, że grę otrzymujemy w oryginalnym pudełku, z oryginalną instrukcją. Jest to warte zaznaczenia dlatego, ponieważ nie często dystrybutor wydając grę w Polsce umieszcza oryginalną instrukcję. Oczywiście, oprócz trzystu dziesięciu stron po angielsku w pudełku znajdziemy również skromniejszą instrukcję po polsku. Tłumaczenie nie zawiera niestety wszystkich danych umieszczonych w bardzo dobrej skądinąd instrukcji angielskiej, ale jest ono wykonane porządnie i fachowo. Podczas sprawnie przebiegającego procesu instalacji, jak to zwykle w przypadku MS bywa, obejrzymy reklamę produktów firmy. Warto wykonać pełną instalację (ok. 900 Mb), gdyż dzięki temu pó?niej nie będziemy musieli czekać na załadowanie się poszczególnych elementów gry z płyty CD. Po pierwszym uruchomieniu część użytkowników od razu zauważy, że coś tu nie gra. Prawie wszystkie ilustracje w grze i w instrukcji oraz filmowe intro wykonane są w komiksowym stylu. Przyznać należy, że może się on podobać, jest ciekawy i nadaje grze charakteru epoki. Przejd?my jednak do opcji. Co oferuje gra? Gra daje nam możliwość wzięcia udziału w największych w historii operacjach morskich z udziałem lotnictwa - bitwie o Pacyfik. Na podstawie CFS 2 można uczyć się historii, gdyż wszystkie wydarzenia przedstawione w kampanii oraz w pojedynczych misjach miały miejsce w rzeczywistości. Druga Wojna światowa to niezgłębiona skarbnica pomysłów na dobre gry, w szczególności symulatory. Microsoft postanowił czerpać z niej pełnymi garściami. Bawić możemy się w kilku trybach: Free Flight, Quick Combat, Single Missions, Campaign, Multiplayer oraz Training. Właściwie mógłbym sko?czyć temat trybów rozgrywki w tej chwili, gdyż każdy na pewno wie co kryje się pod tymi nazwami, lecz gwoli redaktorskiej powinności napiszę kilka słów o każdym z nich. Pierwsze dwa są niczym innym jak szeroko konfigurowalnymi "wolnymi" misjami nie wpływającymi na naszą karierę pilota. W obu możemy ustawić żądane warunki pogodowe (szerzej o tym za chwilę), porę dnia oraz obszar, nad którym będziemy latać. W trybie Quick Combat dodatkowo ustawiamy liczbę i rodzaj samolotów jakimi będzie latał przeciwnik, stopie? wyszkolenia wroga, itd. Tryb treningowy przeprowadzi nas przez szereg misji polegających na bacznym słuchaniu instruktora i wykonywaniu jego polece?. To właśnie tu nauczymy się, jak zachowywać się w najróżniejszych sytuacjach, jak reagować na uszkodzenia samolotu, jak wykonywać manewry, lądować, startować, itd. Single Missions. Do CFS 2 producent dołączył specjalny edytor do projektowania misji. Zawiera on wiele ciekawych funkcji, dzięki którym stworzymy kompleksowe zadania. Edytor jest elementem, który znacznie przedłuża zabawę, a ten zawarty w CFS 2 jest naprawdę bardzo dobry. O Multiplayerze napiszę pod koniec, tymczasem słów kilka o kampanii. Zawsze przywiązywałem wielką wagę do tego elementu gry i nie inaczej postąpię w przypadku CFS 2. Niestety muszę stwierdzić, że wykonanie kampanii nie przystoi nowej produkcji, za którą w dodatku trzeba zapłacić tyle pieniędzy. Z instrukcji dowiemy się, że każda misja ma bezpośredni wpływ na misję następną. Schemat ten znamy chociażby z Jane's F/A 18, ale wydaje się, że podana w instrukcji do CFS 2 informacja nie jest prawdziwa. Niewykonanie lub nie wzięcie udziału w misji ma znikomy wpływ na misję następną. Kampania składa się raczej z następujących po sobie zada? - nie jest dynamiczna. Przyznam się szczerze, że nie sko?czyłem ani jednej kampanii w CFS 2. Po prostu uważam, że nie warto, chociaż kto wie. Może ktoś znajdzie w niej coś dla siebie, ja nie zdołałem. Nie pomyślcie, że spisuje grę na straty, bo kampania jest ciekawa, ale brakuje mi w niej pewnej dozy przypadkowości. Oprócz wyboru trybu rozgrywki z poziomu głównego menu, będziemy mogli również dostosować parametry programu do własnych upodoba?. Skoro jestem przy temacie opcji muszę zaznaczyć, że wszystkie opisy realizmu lotu, grafiki oraz d?więku oparte są na maksymalnych ustawieniach tzn. 100% realizmu, maksymalne ustawienia grafiki oraz d?więku. Menu konfiguracyjne jest bardzo bogate i ustawimy w nim praktycznie wszystkie aspekty gry związane zarówno z realizmem jak i z oprawą audio-wizualną. Realizm lotu stoi na bardzo wysokim poziomie. Do naszej dyspozycji zostanie oddanych siedem typów maszyn: Mitsubishi A6M2 Zero, zmodernizowana wersja Mitsubishi A6M5 Zero, Nakajima N1K2-J Shiden Kai, Grumman F4F-3 Wildcat, Grumman F6F-3 Hellcat, Lockhead P38F Lightning, Vought F4U-1A Corsair. Można by powiedzieć: aż siedem i tylko siedem. Wyżej wymienionymi samolotami będziemy mogli latać, a dodatkowo komputer ma do dyspozycji modele: Nakajima Ki-43-IIb Hayabusa (Peregrine Falcon) "Oscar", Mitsubishi G4M2 "Betty" Medium Bomber, Aichi D3A1 "Val" Dive-Bomber, Nakajima B5N2 "Kate" Torpedo Bomber,, Bell P-39D Airacobra Douglas TBD-1 Devastator Torpedo Bomber, Grumman TBF-1 Avenger Torpedo Bomber, Douglas SBD-2 Dauntless Dive-Bomber North American B-25D/PBJ Mitchell Medium Bomber, Douglas C-47 Skytrain (USAAF) / R4D (USN) Transport oraz Consolidated PB4Y/B-24D Liberator Heavy Bomber. Wszystkie one razem ze swoimi wadami i zaletami oraz wszystkie inne jednostki występujące w grze są szczegółowo opisane w instrukcji. Każda z siedmiu dostępnych maszyn posiada charakterystyczne dla siebie możliwości lotne i można prawie ze stuprocentową pewnością stwierdzić, że przedstawiają one faktyczny stan rzeczy i że właśnie tak zachowywały się rzeczone modele. Wątpliwości budzić może jedynie zbytnia stabilność samolotów. Komputery sterujące powierzchniami sterowymi zastosowano wszak dopiero kilkanaście lat pó?niej. Samoloty łatwo wpadają w przeciągnięcie, a w konsekwencji w korkociąg. Co jest jednak najgorsze? To, że nie wiadomo za bardzo kiedy samolot straci stateczność. Efektem jest niemożność wyczucia maszyny. Wiąże się to także z niemożnością wykorzystania wszystkich możliwości maszyny i niezwykle ostrożnym lotem. Na lot mają również wpływ warunki atmosferyczne. Engine CFS 2 opiera się na zmodyfikowanym silniku Flight Simulatora 2000, więc symulacja warunków atmosferycznych jest pełna. Boczny wiatr, deszcz, turbulencje - wszystko to wpływa na zachowanie się samolotu w powietrzu i trzeba przyznać, że dzięki temu pilotaż nie jest wcale zadaniem łatwym. Oczywiście największy wpływ na lot mają uszkodzenia samolotu. Nie należy doprowadzać do przegrzania silnika, gdyż może to spowodować eksplozję jednostki napędowej i w konsekwencji konieczność katapultowania się. Rozruchu silnika możemy dokonać automatycznie lub ręcznie. Oprócz rozruchu silnika, w grze znajdziemy również inne zaawansowane funkcje, takie jak: kontrola mieszanki paliwowej czy kąta natarcia śmigła. Uszkodzenia samolotu mają swoją "reprezentację" w stanie poszycia maszyny. Wydobywający się z samolotu ogie? nie wróży nic dobrego. Tak samo dziury po kulach w poszyciu. Jeżeli uszkodzenia samolotu uniemożliwiają kontynuację zadania, należy jak najszybciej wylądować. Lądowanie na lotniskowcu jest operacją złożona i niebezpieczną nawet podczas wspaniałej pogody. Pomocą w sprowadzeniu nas na ziemię służy nam oficer sygnałowy, który pokazuje nam znaki wskazujące na konieczność skorygowania kursu lub zaprzestania podejścia do lądowania. W pierwszej części gry nie można było wylądować bez podwozia. W CFS 2 dano nam taką możliwość. W stosunku do CFS zmieniono również model trajektorii pocisków wystrzeliwanych z działek. Teraz naprawdę widać różnicę pomiędzy ogniem z karabinów maszynowych i z działka. Walka powietrzna w czystym wydaniu, bez skomplikowanych systemów celowniczych, pocisków naprowadzających się na cel i innych tego typu bajerów jest tym, co przyciąga rzesze miłośników symulatorów samolotów okresu II Wojny światowej. W CFS 2 na pewno nie zabraknie akcji. Szkoda tylko, że w podstawowej wersji gry nie dano nam możliwości atakowania lotniskowców wroga za pomocą torped. Wracając jednak do walki. Przeciwnik jest gro?ny, ale doświadczy w innych symulatorach lotu pilot nie znajdzie w komputerze godnego adwersarza. Poza tym komputer nie potrafi latać zespołowo i podobnie jak np. w Flankerze 2.0 lata sam dla siebie. Mając przewagę, z uporem maniaka rozdziela się i każdy z samolotów atakuje sam - zupełny brak taktyki. Nie potrafią zagonić w przysłowiowy kozi róg i skutecznie odstrzelić. Jedynym problemem w walce jest wspomniane wyżej przeciągniecie samolotu. Trzeba bardzo uważać na każdy ruch sterów, a zwycięstwo jest tylko kwestią czasu. Drugim problemem jest słaba skuteczność naszych skrzydłowych. Podczas gdy my niszczymy -nasty samolot wroga (ograniczenie amunicji nie pozwala na więcej) nasi skrzydłowi tylko sporadycznie zestrzelą samolot wroga. Kontrola nad skrzydłowymi oczywiście jest, ale kilka prostych komend ogranicza ją do niezbędnego minimum (styl Flankera 2.0). Podsumowując tę część - inteligencja komputera jest średnia w porywach do dobrej i wydaje mi się, że firma o takim potencjale w dziedzinie nowych technologii jak Microsoft powinna stworzyć lepszy moduł odpowiadający za SI komputera. Graficznie CFS 2 prezentuje się bardzo dobrze, ale i tu nie obędzie się bez słów krytycznych. Modele samolotów wykonane są bardzo ładnie, ale do tych z WWII Fighters trochę im brakuje. Tamte aż chciało się wyjąć z gry i postawić na półce, te z CFS 2 nie są aż tak efektowne. Efekty uszkodze? samolotu wyglądają bardzo realistycznie. Płomienie stopniowo ogarniają płatowiec, a dzięki strefowaniu poszycia po oberwaniu pociskiem zobaczymy odpadające kawałki naszego samolotu. Szkoda tylko, że Microsoft nie zdecydował się na symulowanie uszkodze? kabiny. Pierwsza część gry dawała wiele powodów do narzeka?. Jako że w CFS 2 latać będziemy nad morzem grafika nie musi być aż tak szczegółowa. Mimo to teren Pacyfiku jest przepiękny. Atole, półwyspy, małe wysepki, wśród których pływają wrogie okręty. Do tego dochodzą dobrze wykonane modele jednostek, oślepiające swym blaskiem sło?ce, chmury, efekty towarzyszące symulowanym warunkom atmosferycznym. Aż chciałoby się wysiąść z samolotu i przespacerować się plażą bezludnej wyspy. Szkoda tylko, że pokłady lotniskowców są wyludnione, a spoglądając na ziemię mamy wrażenie, jakby wymarli wszyscy ludzie na świecie. Ogólnie rzecz biorąc, za grafikę wielki plus. To samo z d?więkiem. Donośny, przeszywający powietrze odgłos silników innych samolotów - kilkanaście maszyn w powietrzu, komunikaty radiowe. Grając po stronie Japonii usłyszymy oryginalną japo?ską gadaninę. Wstawki filmowe (forma komiksowa rzecz jasna), w których pilot japo?ski mówi o swoich sukcesach, są po prostu genialne. Oczywiście, tłumaczenie monologu wyświetlane jest po angielsku, bo przecież niewiele osób w Stanach Zjednoczonych, a co dopiero w Polsce zna japo?ski. Multiplayer umożliwia granie zarówno po sieci lokalnej jak i w sieci internet. Microsoft podaje, że jednocześnie udział w zabawie po sieci może brać do trzydziestu dwóch użytkowników. Niestety, polskie łącza internetowe są w opłakanym stanie, więc wątpię by w rodzimych warunkach była możliwa gra w więcej niż cztery osoby. Pojedynki online toczyć możemy w trybie deathmatch oraz team deathmatch. Nie istnieje natomiast możliwość stworzenia misji, w której komputer zarządzałby częścią sił - szkoda. Skoro CFS 2 opiera się na silniku Flight Simulatora 2000, można spodziewać się wielu dodatków tworzonych przez fanów serii. Nowe samoloty, tereny działa?, pojedyncze misje (można importować misje z CFS 1) niewątpliwie mogą rozszerzyć czas gry w Combat Flight Simulation 2. Niestety, z przydatnością dodatków bywa różnie, implementacja nie zawsze jest czynnością łatwą, a na pewno nie należy do przyjemności. Podobno do CFS 2 można importować modele samolotów z Flight Simulationa 2000, ale pewien bug uniemożliwia latanie przeciwko np. Boeingowi 747- 400

Dodane: July 25th 2005
Recenzent: Administrator
Wynik:
Odsłon: 650
Język:

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]